GPS prędzej czy później cię zawiedzie — i wcale nie musi to być spektakularna awaria. Bateria potrafi paść w najmniej spodziewanym momencie, urządzenie traci sygnał na dnie głębokiej doliny, ekran pęka po niefortunnym upadku, a czasem po prostu zapominasz naładować telefon przed wyjściem. W Parku Sarek nie ma zasięgu GSM ani szlaków, więc jedynym pewnym narzędziem nawigacji pozostaje mapa i kompas.
Poziomice – to one mówią ci, co przed tobą
Poziomice, czyli linie łączące na mapie topograficznej punkty o tej samej wysokości, są podstawą czytania terenu. Im gęściej leżą obok siebie, tym bardziej stromy stok cię czeka, a im rzadziej rozstawione, tym łagodniejszy i bardziej przyjazny teren. Skupisko linii zlewających się w jedną grubą plamę zwykle oznacza ścianę skalną albo zbocze, które trudno będzie pokonać, natomiast szerokie rozstrzelenie poziomic to płaski teren, dno doliny, czasem mokradła.
Czytania mapy najlepiej uczyć się zanim wejdziesz w teren – w domu, przy kubku kawy, ze spokojną głową. To jest moment na analizę, a nie zbocze w deszczu, kiedy z mapy pod kapturem zostaje już tylko pomięty kawałek papieru.
Jaka mapa do Parku Sarek
Standardem na te rejony są mapy Fjällkartan w skali 1:100 000 – arkusz BD10 obejmuje zachodnią część parku ze Stora Sjöfallet, BD11 wschodnią z głównym masywem Sarku. Kupisz je w szwedzkich księgarniach turystycznych, takich jak Naturkompaniet czy Outnorth, albo zamówisz przez internet przed wyjazdem. Papierowa mapa jest obowiązkowa, nawet jeśli wozisz w plecaku dwa GPS-y i ładowarkę solarną – na ekranie nigdy nie obejmiesz całego terenu jednym rzutem oka, a właśnie ten szeroki kontekst najczęściej decyduje o dobrej decyzji.
Skala – przeliczaj zanim pójdziesz
Skala 1:100 000 oznacza, że jeden centymetr na mapie odpowiada kilometrowi w terenie, a na mapach bardziej szczegółowych, 1:50 000, ten sam centymetr to już tylko pięćset metrów. Warto wyrobić sobie nawyk mierzenia odległości palcami – szerokość kciuka u przeciętnej dłoni to mniej więcej półtora do dwóch centymetrów, więc zanim ruszysz, przeliczysz palcami drogę do następnego punktu orientacyjnego.
W stromym terenie trzeba też uczciwie doliczyć trud podejścia – dwa kilometry na mapie potrafią w nogach urosnąć do trzech czy czterech. Do szacowania czasu marszu dokładaj jeszcze minutę na każde dziesięć metrów przewyższenia.
Odchylenie magnetyczne – drobiazg, który zmienia kierunek
Kompas pokazuje północ magnetyczną, a nie geograficzną, i o tej różnicy łatwo zapomnieć w domu, znacznie trudniej w terenie. W rejonie Parku Sarek odchylenie magnetyczne wynosi obecnie około siedmiu, ośmiu stopni na wschód, co oznacza, że kompas myli się dokładnie o tyle. Na dystansie dziesięciu kilometrów daje to kilkaset metrów błędu, a we mgle, na płaskim terenie bez wyraźnych punktów odniesienia, to różnica między trafieniem do obozu a spędzeniem nocy pod chmurką.
Wartość odchylenia znajdziesz w legendzie mapy albo na jej marginesie – sprawdź ją wcześniej, jeszcze zanim spakujesz plecak.
Triangulacja – jak wyznaczyć swoją pozycję
Triangulacja to sposób na ustalenie pozycji bez GPS-a, oparty wyłącznie na mapie i kompasie. Wybierasz dwa charakterystyczne punkty widoczne ze swojego miejsca – szczyt, wyraźne zakole rzeki, ostry grzbiet – i namierzasz każdy z nich kompasem, odczytując azymut. Następnie od każdego z tych punktów na mapie kreślisz linię w kierunku przeciwnym, czyli dodajesz lub odejmujesz sto osiemdziesiąt stopni od zmierzonego azymutu. Miejsce, w którym obie linie się przecinają, to twoja pozycja. Im większy kąt między celowaniami, tym dokładniejszy wynik – najlepiej, gdyby zbliżał się do kąta prostego.
Tej techniki warto się nauczyć w domu, na rozłożonej na stole mapie. W terenie, pod presją czasu i ciekawości, co kryje się za następnym grzbietem, to nie jest moment na pierwsze próby.
Procedura przy zagubieniu się
Pierwsza rzecz, jaką trzeba zrobić, kiedy zorientujesz się, że nie wiesz, gdzie jesteś, to się zatrzymać. Naprawdę zatrzymać, a nie iść jeszcze trochę „bo może za grzbietem coś będzie wyglądało znajomo”. Ustal w pamięci ostatni punkt, do którego miałeś pewność co do pozycji, i czas, jaki upłynął od tamtej chwili. Pomnóż go przez swoje przeciętne tempo – na płaskim terenie to trzy, cztery kilometry na godzinę, w podejściach znacznie mniej – i wyobraź sobie okrąg miejsc, w których możesz być. Potem rozejrzyj się za czymś charakterystycznym w terenie: rzeką, wyraźnym grzbietem, ścianą skalną, i dopasuj to do mapy.
W Parku Sarek najlepszym punktem orientacyjnym są zazwyczaj rzeki. Każda ma na mapie swój niepowtarzalny przebieg i każda gdzieś prowadzi – do doliny, jeziora, większej rzeki. Woda nigdy nie kłamie.
Wróć do porad